Świerk Glauca Globosa na pniu: jak go prowadzić
Srebrzysta kula na pniu z czasem sama próbuje wypuścić przewodnik i przejść w stożek. Sprawdź, co wycinać, kiedy i jak utrzymać barwę igieł.
Srebrzystoniebieska kula na prostym pniu wygląda jak roślina, która nie wymaga niczego poza podziwem. Przez pierwsze lata rzeczywiście tak jest. Potem gdzieś w środku korony pojawia się jeden pęd, który rośnie pionowo szybciej niż reszta, i to jest moment, w którym decyduje się dalszy kształt drzewka.
'Glauca Globosa' to odmiana świerka kłującego o intensywnie srebrzystoniebieskich igłach. W formie krzewiastej dorasta do 2 do 3 m wysokości przy około 2 m szerokości, rośnie wolno i zimuje w strefie 4, czyli znosi minima w okolicach od -26 do -23°C. Na pniu jest szczepiona i to zmienia sposób, w jaki się nią zajmujesz.
Kula, która z natury chce zostać stożkiem
To najważniejsza cecha tej odmiany i powód, dla którego w ogóle mówimy o prowadzeniu. Młoda 'Glauca Globosa' tworzy nieregularną, spłaszczoną kulę bez wyraźnego przewodnika. Z wiekiem jednak jeden z pędów zaczyna dominować, roślina wykształca przewodnik i stopniowo przechodzi w szeroki, gęsty stożek.
Nie jest to wada odmiany ani błąd szkółki, tylko jej naturalny przebieg wzrostu. Jeśli podoba Ci się rozłożysty stożek na pniu, możesz po prostu pozwolić roślinie iść swoją drogą i po latach mieć niewielkie drzewko o srebrnej koronie. Jeśli natomiast kupujesz kulę i chcesz kuli, trzeba działać.
Zabieg jest prosty. Raz w roku, najlepiej wiosną przed ruszeniem wegetacji, obejrzyj koronę z boku i wyszukaj pęd, który wybija ponad obrys bryły. Wytnij go sekatorem u nasady, przy odgałęzieniu, a nie w połowie długości. Skrócony przewodnik odbije kilkoma nowymi, konkurującymi pędami i problem wróci ze zdwojoną siłą. Wycięty w całości przy nasadzie znika bez śladu.
Odrosty z podkładki, czyli druga strona szczepienia
Forma na pniu powstaje przez zaszczepienie odmiany na siewce innego świerka. Poniżej miejsca szczepienia rośnie więc zupełnie inna roślina, zwykle silniejsza i szybciej rosnąca, o zielonych, nie srebrnych igłach. Ta podkładka regularnie próbuje wypuszczać własne pędy, na pniu i przy jego nasadzie.
Odrostów nie wolno lekceważyć. Rosną szybciej niż szlachetna korona, przechwytują wodę i składniki, a po dwóch, trzech sezonach potrafią przejąć całe drzewko. Kończy się to zwykłym zielonym świerkiem z resztką srebrnej kuli z boku. Wycinaj je zaraz po zauważeniu, tuż przy pniu, przez cały sezon wegetacyjny. Obchód raz na miesiąc od maja do sierpnia w zupełności wystarczy.
Miejsce szczepienia rozpoznasz po zgrubieniu i zmianie kierunku włókien w górnej części pnia. Wszystko, co wyrasta poniżej tego punktu, jest podkładką i idzie do wycięcia. Ta sama zasada obowiązuje przy każdej formie szczepionej, także przy berberysach na pniu i hortensjach na pniu.
Wysokość pnia się nie zmienia, korona rośnie
Warto to sobie ustawić w głowie przed zakupem, bo bywa źródłem nieporozumień. Pień formy szczepionej nie wydłuża się z wiekiem. Wysokość, którą kupujesz, jest wysokością docelową punktu, w którym zaczyna się korona. Rośnie wyłącznie korona: wolno, w każdą stronę, budując z czasem coraz cięższą bryłę.
Ma to dwie konsekwencje. Po pierwsze, dobieraj wysokość pnia do miejsca. Niższy pień daje bryłę osadzoną nisko nad rabatą, wyższy zostawia pod spodem miejsce na okrywowe byliny i lepiej działa przy wejściu. Po drugie, im starsze drzewko, tym większe obciążenie na cienkim pniu przy wietrze i mokrym śniegu.
Dlatego przez pierwsze dwa, trzy sezony po posadzeniu trzymaj roślinę przy paliku, wiązaniem miękką taśmą w ósemkę, nie sznurkiem wprost na korę. Później palik usuń, bo stale podparte drzewko nie buduje własnej sztywności. Zimą strząsaj z korony mokry śnieg, zanim rozłamie gałęzie na boki.
Stanowisko decyduje o barwie igieł
Srebrzystoniebieski kolor nie jest pigmentem w klasycznym sensie, tylko efektem woskowego nalotu na igłach, który rozprasza światło. Wosk buduje się najmocniej na pełnym słońcu. W półcieniu odmiana rośnie, ale zieleni się i traci to, po co się ją kupuje. To najczęstszy powód rozczarowania srebrnymi świerkami.
Z tego samego powodu nie polerujemy igieł ani nie zmywamy ich silnym strumieniem wody z węża. Startego nalotu woskowego roślina nie odbuduje w połowie sezonu, kolor wróci dopiero na nowych przyrostach.
Podłoże ma być umiarkowanie wilgotne, żyzne i przepuszczalne, o odczynie od kwaśnego do lekko kwaśnego. Świerk kłujący toleruje też gleby piaszczyste i dobrze znosi warunki miejskie, w tym zanieczyszczenie powietrza, co czyni go rozsądnym wyborem przy ruchliwej ulicy. Nie znosi natomiast wody stojącej w strefie korzeni ani zbitej gliny.
Jeśli gleba jest wyraźnie zasadowa, przygotuj stanowisko z domieszką substratu kwaśnego i ściółkuj korą. Zasady zakwaszania rozkłada na czynniki wpis o zakwaszaniu gleby, a o samej ściółce mówi tekst o ściółkowaniu korą.
Sadzenie i pierwszy sezon
Rośliny z pojemnika sadzi się przez cały sezon wegetacyjny, ale najspokojniej przyjmują się wiosną i wczesną jesienią, gdy gleba jest ciepła, a parowanie mniejsze. Przed posadzeniem zanurz bryłę w wodzie i poczekaj, aż przestaną się z niej wydobywać pęcherzyki powietrza. Przesuszony substrat torfowy odpycha wodę i po podlaniu z góry potrafi zostać suchy w środku, co jest najczęstszą przyczyną strat w pierwszych tygodniach.
Dołek przygotuj mniej więcej dwa razy szerszy od bryły, ale nie głębszy. Roślina ma stanąć tak, żeby wierzch bryły był na poziomie gruntu lub dwa centymetry wyżej, nigdy niżej. Wybraną ziemię wymieszaj z kompostem, a przy ciężkiej glinie także z gruboziarnistym piaskiem. Uformuj misę zatrzymującą wodę i podlej obficie, żeby podłoże osiadło wokół korzeni.
W pierwszym sezonie podlewaj rzadziej, ale porządnie: kilkanaście litrów raz w tygodniu działa lepiej niż codzienne zwilżanie wierzchu, bo skłania korzenie do schodzenia w głąb. Warstwa kory o grubości około 5 cm stabilizuje wilgotność i temperaturę gleby, byle nie dotykała samego pnia. Nawożenie zostaw do wiosny i podaj nawóz do iglaków do końca lipca. Późniejszy azot wypycha miękkie przyrosty, które nie zdążą zdrewnieć przed pierwszymi mrozami.
Uczciwe wady tej formy
Igły świerka kłującego są sztywne i ostro zakończone, co widać w nazwie gatunku. Przy pielęgnacji rabaty pod koroną warto mieć rękawice, a przy wąskim przejściu lepiej odsunąć drzewko od krawędzi, żeby nie ocierać się o nie przy każdym mijaniu.
Druga sprawa to nieodwracalność błędów w cięciu. Świerk słabo odbija ze starego drewna pozbawionego igieł, więc głębokie skrócenie korony zostawia lukę na lata. Wszystkie cięcia wykonuj w obrębie ulistnionych pędów, a formowanie ogranicz do usuwania wybijających przewodników i pojedynczych pędów łamiących obrys.
Trzecia to tempo. To roślina wolno rosnąca, więc kupujesz w dużej mierze rozmiar, który już ma. Jeśli oczekujesz szybkiego efektu, wybierz od razu większy egzemplarz zamiast liczyć na przyrosty.
W zamian dostajesz jeden z niewielu iglaków, który utrzymuje mocny, chłodny kolor przez cały rok, także zimą, gdy rabata jest pusta. Zobacz świerk 'Glauca Globosa' na pniu, a jeśli szukasz innego charakteru korony, przejrzyj świerk 'Melka' na pniu oraz całą kategorię świerki i iglaki na pniu.