Róża krzewiasta 'J.P. Connell': dla kogo ta odmiana
Żółta róża wyhodowana w Kanadzie pod strefę 2b, rosnąca na własnym korzeniu i prawie bez kolców. Sprawdzamy, co potrafi, a czego jej nie wybaczysz.
Żółta róża w polskim ogrodzie zwykle kończy się tym samym: kolor blednie po trzech dniach, liście łapią czarną plamistość w lipcu, a po ostrej zimie zostaje kikut przy ziemi i wyrastające z podkładki dzikie pędy. 'J.P. Connell' powstała po to, żeby ten scenariusz przerwać, i faktycznie go przerywa, tylko po drodze każe zaakceptować kilka rzeczy, o których krótkie opisy sklepowe milczą.
Odmiana pochodzi z kanadyjskiego programu hodowlanego Agriculture Canada. Krzyżówkę wykonała Felicitas Svejda w 1973 roku, do sprzedaży trafiła w 1986. Formalnie należy do serii Explorer i jest w niej jedynym wyjątkiem od reguły nazewnictwa: nie nosi nazwiska podróżnika, tylko urzędnika, wiceministra rolnictwa. Rodzice to floribunda 'Arthur Bell' i siewka starej 'Von Scharnhorst', a po nich odziedziczyła dwie rzeczy naraz: żółć i mrozoodporność opisywaną dla strefy 2b.
Żółta róża wyhodowana pod strefę 2
Cały program Explorer miał jeden cel: róże, które przetrwają zimę na kanadyjskiej prerii bez okrywania i bez szklarni. Stąd deklarowana wytrzymałość 'J.P. Connell' na poziomie strefy 2b, czyli warunków ostrzejszych niż jakikolwiek punkt w Polsce. W praktyce oznacza to, że w typową polską zimę pędy nie przemarzają do ziemi, a wiosenne cięcie jest cięciem formującym, nie ratunkowym.
Drugi filar tego programu jest ważniejszy niż sama liczba stopni. Odmiany Explorer selekcjonowano tak, żeby dawały się rozmnażać z sadzonek pędowych, więc rosną na własnym korzeniu, bez okulizacji na podkładce z róży dzikiej. Konsekwencja jest bardzo praktyczna: jeśli po wyjątkowo ostrej zimie krzew jednak zmarznie do poziomu gruntu, odbije z tej samej odmiany. Przy różach szczepionych w takiej sytuacji odrasta podkładka i po dwóch latach masz w rabacie coś zupełnie innego, zwykle drobnokwiatowe i kolczaste.
Ten szczegół zmienia kalkulację przy zakupie. Róża na własnym korzeniu rozpędza się wolniej, bo najpierw buduje system korzeniowy od zera, ale nie ma w niej niczego, co mogłoby ją z czasem zastąpić. Pełny wybór odmian krzewiastych i okrywowych znajdziesz w dziale róże.
Kwiat: od masła do bieli w kilka dni
Pąk jest wyraźnie żółty, w odcieniu zbliżonym do masła. Rozwinięty kwiat ma około pięćdziesięciu płatków, średnicę rzędu 7 do 8 cm i klasyczny, pełny środek. I tu zaczyna się rzecz, którą trzeba wiedzieć przed zakupem: żółć blaknie. W ciągu kilku dni od rozwinięcia płatki przechodzą w kremowe, a na końcu w niemal białe. Na jednym krzewie masz jednocześnie pąki masłowe, kwiaty kremowe i przekwitające białe.
Dla części ogrodników to zaleta, bo krzew wygląda jak trzy odmiany naraz i świetnie schodzi do bieli w rabacie. Jeśli szukasz jednolitej, nasyconej żółci, która utrzyma się do końca kwitnienia, ta odmiana Cię rozczaruje i lepiej od razu szukać gdzie indziej. To nie jest wada uprawowa, to cecha odmiany.
Rekompensatą jest zapach. 'J.P. Connell' pachnie herbacianie, wyraźnie, z nutami owocowymi, i jest to jeden z mocniejszych zapachów w całej kanadyjskiej serii. Kwiaty wychodzą pojedynczo lub w kilkukwiatowych gronach na końcach pędów, więc zapach zbiera się na wysokości twarzy, a nie przy ziemi.
Powtarzanie kwitnienia: uczciwie o drugiej fali
Odmiana jest opisywana jako powtarzająca kwitnienie i rzeczywiście powtarza, ale nie w rytmie róży wielkokwiatowej z rabaty pokazowej. Pierwsza fala jest obfita i przypada na czerwiec. Druga, znacznie skromniejsza, pojawia się pod koniec lata i we wrześniu, i to głównie na krzewach dobrze zbudowanych, czyli od trzeciego roku w gruncie.
Możesz jej pomóc dwoma rzeczami. Pierwsza to usuwanie przekwitłych kwiatów, cięte tuż nad pierwszym pełnym, pięciolistkowym liściem poniżej kwiatostanu. Drugą jest woda w lipcu, bo susza w tym miesiącu skutecznie kasuje wrześniową falę. Jeśli chcesz porównać terminy z innymi krzewami w ogrodzie, pomocny bywa kalendarz kwitnienia.
Jeżeli zależy Ci na kwitnieniu ciągłym, od czerwca do przymrozków, znacznie pewniejszym wyborem będą róże okrywowe albo klasyczne róże wielkokwiatowe. 'J.P. Connell' gra w innej lidze: mniej kwiatów w sezonie, za to mniej pracy zimą.
Pokrój i miejsce w rabacie
Dorosły krzew osiąga około 130 do 150 cm wysokości i mniej więcej 100 do 120 cm szerokości. Pokrój jest luźny, wyprostowany, ale pędy nie są sztywne, a kwiaty o pięćdziesięciu płatkach ważą swoje. Po ulewie krzew się kłania i część kwiatów ląduje poziomo. To typowe zachowanie pełnych róż kanadyjskich i nie ma na to lekarstwa poza sadzeniem w grupie, gdzie sąsiednie krzewy trzymają się nawzajem.
Odmiana ma bardzo mało kolców, co czyni z niej rozsądny wybór przy ścieżce, furtce, wejściu na taras albo tam, gdzie po ogrodzie krąży dużo osób. Doceniają to również ci, którzy tną róże do wazonu, bo dwie z trzech nieprzyjemności przy ścinaniu odpadają.
Sadź w pełnym słońcu, minimum sześć godzin bezpośredniego światła. Gleba: przepuszczalna, próchniczna, o odczynie od lekko kwaśnego do obojętnego, najlepiej pH 6,0 do 6,8. Odległość od sąsiednich krzewów co najmniej 80 cm, bo przewietrzenie jest tu pierwszą linią obrony przed chorobami liści.
Zdrowie liści i uczciwe wady
Cała grupa Explorer była selekcjonowana pod kątem odporności na czarną plamistość, mączniaka i rdzę, i 'J.P. Connell' korzysta z tej puli genów. Odporna nie znaczy jednak niewrażliwa. W mokre, ciepłe lipce, przy zagęszczonym nasadzeniu i podlewaniu po liściach, plamistość potrafi się pojawić także tutaj. Podlewaj pod krzew, nie na blaszki, i zgrabiaj jesienią opadłe liście, bo grzyb zimuje właśnie w nich. Gdy trzeba sięgnąć po oprysk, wybierz fungicyd na czarną plamistość róż i dobierz go w sklepie ogrodniczym pod aktualną rejestrację.
Druga wada jest kalendarzowa: odmiana wolno się rozpędza. W pierwszym i często drugim sezonie po posadzeniu daje kilka kwiatów i wygląda mizernie w stosunku do etykiety. To normalne dla róży na własnym korzeniu i mija w trzecim roku. Jeśli chcesz efekt w pierwsze lato, kupuj egzemplarz w większym pojemniku albo wybierz inną grupę róż.
Trzecia rzecz dotyczy pełnych kwiatów i deszczu. Pięćdziesiąt płatków nabiera wody, a przy kilku dniach opadów pod rząd część pąków może zaparzyć się i nie rozwinąć. Wystarczy je wtedy wyciąć, kolejne otwierają się normalnie.
Cięcie, zimowanie i pierwsze trzy lata
Róże kanadyjskie tnie się oszczędnie. Wiosną, gdy pąki zaczynają pęcznieć, usuń pędy suche, złamane i te cieńsze od ołówka, a resztę skróć o jedną trzecią. Nie skracaj krzewu do dwudziestu centymetrów jak róży wielkokwiatowej, bo zabierzesz mu całą przewagę: gotowy, zdrewniały szkielet, który wychodzi z zimy bez uszczerbku i szybko rusza.
Zimowanie w polskich warunkach sprowadza się do usypania kopczyka z ziemi lub kompostu na wysokość 20 cm w pierwszych dwóch zimach po posadzeniu. To zabezpieczenie nie tyle przed mrozem, ile przed świeżo posadzonym, jeszcze płytkim systemem korzeniowym. Dojrzały krzew nie potrzebuje niczego więcej.
Nawożenie: pierwszą dawkę nawozu do róż podaj wiosną przy ruszaniu wegetacji, drugą po pierwszej fali kwitnienia. Ostatnie zasilanie azotem najpóźniej w połowie lipca, później tylko potas, żeby pędy zdążyły zdrewnieć przed zimą.
Dla kogo, a dla kogo nie
Weź 'J.P. Connell', jeśli masz ogród w chłodniejszej części kraju, nie chcesz co listopad kopczykować i okrywać róż, zależy Ci na zapachu i akceptujesz kwiaty, które zmieniają odcień z żółtego na kremowy. Świetnie wypada w rabacie w tonacji biało kremowej, przy ścieżce ze względu na brak kolców i w ogrodzie prowadzonym z mniejszą liczbą zabiegów.
Odpuść ją, jeśli chcesz nasyconą, trwałą żółć, kwitnienie bez przerw od czerwca do października albo efekt już w pierwszym sezonie. W tych trzech scenariuszach dużo lepiej sprawdzą się inne grupy róż, także te prowadzone na pniu z działu róże na pniu.
Jeśli wahasz się między odmianami, opis konkretnego egzemplarza znajdziesz na karcie róży krzewiastej 'J.P. Connell'. A gdy planujesz całą rabatę, a nie pojedynczy krzew, warto zacząć od doboru towarzystwa i dopiero potem wybierać różę.