Przejdź do treści

Rośliny prosto ze szkółki

Darmowa skrzyniopaleta od 1299 złnie dotyczy doniczek 10L i C10
Aktualne ofertyZobacz promocjePromocjeniższe ceny roślin
Poradnik ogrodowy

Kompost w ogrodzie: co wolno wrzucać, a czego nigdy

Pryzma, która śmierdzi albo stoi w miejscu przez rok, to prawie zawsze efekt tego, co do niej trafiło. Oto lista rzeczy, które kompost lubi, i tych, które go psują.

Czas
7 min na lekturę
Trudność
Łatwy
Sezon
Wiosna, Lato, Jesień
KompostKompostownikNawożenieOdpady zielone
Kompost w ogrodzie: co wolno wrzucać, a czego nigdy – Świat Roślin blog ogrodniczy

Dobry kompost pachnie ziemią po deszczu i przesypuje się przez palce jak wilgotna kawa. Zły cuchnie amoniakiem, zbija się w śliską masę i po roku wygląda dokładnie tak, jak w dniu, gdy zamknąłeś pokrywę.

Różnica prawie nigdy nie bierze się z kompostownika ani z preparatu przyspieszającego. Bierze się z proporcji materiałów, które do niego trafiają, oraz z kilku rzeczy, których do pryzmy wrzucać po prostu nie warto. Kompostowanie to praca bakterii i grzybów, a te mają swoje wymagania co do menu, wilgotności i powietrza.

Otwarty kompostownik ogrodowy z warstwami resztek roślinnych

Węgiel i azot, czyli brązowe i zielone

Mikroorganizmy rozkładające resztki potrzebują węgla jako źródła energii i azotu do budowy własnych białek. Optymalna proporcja węgla do azotu w materiale wsadowym mieści się mniej więcej w przedziale od 25 do 30 do jednego. Nikt tego w ogrodzie nie liczy, ale łatwo przełożyć to na kategorie widoczne gołym okiem.

Materiały brązowe, czyli bogate w węgiel, to suche liście, słoma, drobne rozdrobnione gałązki, trociny z drewna niemalowanego, tektura bez nadruku i zeszłoroczne łodygi bylin. Materiały zielone, bogate w azot, to świeżo skoszona trawa, obierki warzywne, fusy z kawy, chwasty przed zawiązaniem nasion i resztki z przycinania żywych pędów.

Praktyczna zasada: na jedną objętość zielonych dawaj dwie do trzech objętości brązowych, przekładając je warstwami. Pryzma zbudowana z samej trawy zbija się w beztlenową, cuchnącą masę w ciągu tygodnia. Pryzma z samych liści stoi bezczynnie przez dwa lata, bo bakterie nie mają z czego budować.

Warstwy suchych liści i świeżych obierek układane w kompostowniku

Co możesz wrzucać bez wahania

Zdecydowana większość odpadów z ogrodu i kuchni roślinnej nadaje się do kompostu. Obierki z warzyw i owoców, resztki sałaty, przekwitłe kwiaty cięte, fusy z kawy razem z papierowym filtrem, torebki herbaty bez zszywek, skorupki jaj rozdrobnione na drobno, tektura pocięta na kawałki, papier bez połysku i kolorowego nadruku.

Z ogrodu: skoszona trawa w cienkich warstwach przesypanych brązowym materiałem, liście z drzew liściastych, rozdrobnione gałązki z cięcia, chwasty jednoroczne wyrwane przed kwitnieniem, resztki po przycięciu bylin jesienią. Rozdrabnianie ma większe znaczenie, niż się wydaje: pocięte na kawałki 3 do 5 cm resztki rozkładają się kilkukrotnie szybciej, bo bakterie pracują na powierzchni, a rozdrobnienie tę powierzchnię mnoży.

Trik, którego wielu nie stosuje: część zeszłorocznych, suchych liści warto zmagazynować w workach obok kompostownika. Zimą i wczesną wiosną brakuje materiału brązowego, a wtedy właśnie idzie do pryzmy najwięcej mokrych odpadów kuchennych. Worek suchych liści na wyciągnięcie ręki ratuje strukturę pryzmy w najtrudniejszym momencie roku.

Czego nigdy nie wrzucać

Resztki mięsa, ryb, kości, nabiał i tłuste resztki dań to najpoważniejszy błąd. Rozkładają się beztlenowo, cuchną i niezawodnie ściągają gryzonie oraz muchówki. Domowa pryzma nie osiąga temperatur, które radziłyby sobie z takim wsadem, więc nie ma tu miejsca na kompromis.

Odchody psów i kotów oraz żwirek z kuwety odpadają z tego samego powodu: pryzma ogrodowa nie nagrzewa się na tyle, żeby zneutralizować chorobotwórcze organizmy, a kompostu używa się potem pod rośliny.

Chore części roślin wyrzucaj poza kompost, zwłaszcza liście z objawami mączniaka, rdzy, czarnej plamistości róż oraz wszystko, co podejrzewasz o infekcje odglebowe. Zarodniki wielu patogenów przetrwają zimną pryzmę i wrócą do ogrodu razem z gotowym kompostem, a wtedy sam rozprowadzasz problem po rabatach.

Chwasty wieloletnie z rozłogami, czyli perz, skrzyp, podagrycznik czy powój, traktuj jak materiał sadzeniowy, a nie odpad. Fragmenty kłączy przetrwają w wilgotnym kompoście i odbiją. To samo dotyczy chwastów, które zdążyły zawiązać nasiona.

Do tego dochodzą rzeczy oczywiste dopiero po fakcie: popiół z węgla i brykietu, który zawiera metale ciężkie i podnosi zasolenie, papier z połyskiem, worki po nawozach, drewno impregnowane lub malowane, trociny z płyt wiórowych sklejanych żywicami, resztki z chemicznie odchwaszczanego trawnika. Wszystko to zostawia w gotowym kompoście substancje, których nie chcesz mieć w strefie korzeniowej.

Resztki warzywne i obierki przygotowane do wrzucenia na kompost

Materiały z gwiazdką, czyli ostrożnie

Kilka grup materiałów nie jest zakazanych, ale wymaga rozsądku. Liście orzecha włoskiego zawierają juglon, związek hamujący kiełkowanie i wzrost wielu gatunków. W dobrze prowadzonym, ciepłym kompoście rozkłada się w ciągu kilku tygodni, ale w zimnej, wolno pracującej pryzmie może utrzymać się dłużej, więc dodawaj je w niewielkim udziale i nie używaj takiego kompostu do wysiewów.

Liście dębu i igliwie rozkładają się powoli i zakwaszają. Nie jest to wada, jeśli planujesz zasilać nimi rabaty pod rododendronami i hortensjami. Wtedy warto prowadzić je w osobnej pryzmie i wykorzystywać jako materiał do rabaty kwaśnolubnej.

Skórki cytrusów rozkładają się wolno i lekko zakwaszają, w małych ilościach nie zaszkodzą. Chleb i produkty zbożowe przyciągają gryzonie, więc lepiej ich unikać w kompostowniku otwartym. Popiół z czystego drewna liściastego można stosować, ale w bardzo małych dawkach, bo silnie podnosi odczyn, o czym więcej we wpisie o odczynie gleby pod rododendrony.

Suche liście dębu zgrabione na osobną pryzmę kompostową

Jak prowadzić pryzmę przez sezon

Wilgotność to drugi po proporcjach parametr, który decyduje o wyniku. Materiał powinien być wilgotny jak wyciśnięta gąbka. Ściśnięta garść nie powinna ociekać wodą, ale też nie może się rozsypywać w suchy pył. W upalne tygodnie pryzmę czasem trzeba podlać, w deszczowe przykryć.

Przerzucanie napowietrza masę i przyspiesza pracę bakterii tlenowych. W praktyce wystarczy przerzucić raz na cztery do sześciu tygodni w sezonie wegetacyjnym. Sygnałem, że dzieje się coś złego, jest zapach: amoniak oznacza nadmiar azotu, czyli dosyp materiału brązowego, a kwaśny, zgniły zapach mówi o braku powietrza i konieczności przerzucenia.

Czasu potrzeba więcej, niż obiecują opisy na kompostownikach. Przy dobrze zbilansowanym, rozdrobnionym wsadzie i regularnym przerzucaniu gotowy kompost uzyskasz zwykle po sześciu do dziewięciu miesiącach. Pryzma prowadzona bez przerzucania, z grubym materiałem, potrzebuje nawet dwóch lat. Nie ma w tym nic złego, po prostu inaczej trzeba planować.

Gotowy kompost rozpoznasz po ciemnej, jednorodnej strukturze, zapachu leśnej ściółki i braku rozpoznawalnych resztek poza kawałkami drewna. Przesiej go przez sito o oczkach 10 do 15 mm, a to, co zostanie na sicie, wrzuć z powrotem do nowej pryzmy jako startowy zaczyn.

Gdzie użyć gotowego kompostu

Najwięcej pożytku daje rozłożony po wierzchu warstwą 3 do 5 cm pod krzewami i na rabatach wczesną wiosną. Poprawia strukturę, dokłada próchnicy i powoli uwalnia składniki, w przeciwieństwie do nawozów mineralnych, które działają szybko i krótko. Na glebach lekkich podnosi zdolność zatrzymywania wody, na ciężkich rozluźnia strukturę.

Uczciwie o ograniczeniach: kompost nie jest nawozem o znanym składzie i nie zastąpi celowanego zasilania. Zawartość azotu, fosforu i potasu zależy od tego, co do niego trafiło, i waha się w szerokim zakresie. Pod rośliny o konkretnych wymaganiach, na przykład róże przed kwitnieniem albo iglaki wiosną, nadal potrzebny będzie nawóz dobrany do gatunku.

Kompost z domowej pryzmy ma też zwykle odczyn zbliżony do obojętnego, więc pod wrzosowate stosuj go z umiarem i tylko wtedy, gdy powstał z materiału zakwaszającego. Jeśli planujesz nasadzenia i chcesz wiedzieć, co u ciebie przyjmie się najlepiej, przejrzyj opisy stanowiskowe w kategoriach albo napisz do nas przed zakupem.

Gotowy, ciemny kompost przesiewany przed rozłożeniem na rabacie